newsletter.png
sportowy sukces roku 2018.jpg
529-zuhCxWng-ct_WmnT.jpg
baner na www mały.png
baner Karlino 360.png
Serwer SMS - Karlino.jpg
PŁATNOŚĆ KARTĄ W URZĘDZIE baner.png
baner gospodarka odpadami 2018.png
baner dobry start.png
Baner - karta rodziny 3+.jpg
1 procent.jpg
Prezentacja1.png
KDR.jpg
facebook karlina banner.png
kampania Rzecznika Praw Pacjenta mały baner II.png
logo rewitalizacja 1.08.2017.png
program-rodzina-500-plus.jpg
aplikacja policji.png
KMZB.png
obywatel_slider.jpg
baner KarlinoZeitung.jpg
unnamed kopia.jpg
ikonkaSIPparseta.jpg
WNE_logo_niebieskie.jpg.png
Piękny Jubileusz Chóru Passionato
26 / 11 / 2018 | Magda | wyświetleń: 211

25-lecie Chóru Passionato

 

 23.11.2018 r. w Karlińskim ośrodku Kultury odbyła się wyjątkowa uroczystość.

Ćwierćwiecze funkcjonowania świętował Chór „Passionato”- to ludzie z pasją – kochający śpiew. Już od 25 lat ich śpiew towarzyszy wszystkim najważniejszym uroczystościom w naszej gminie – od świąt kościelnych po Przegląd Piosenki Prawdziwej. Niektórzy członkowie śpiewają w Passionatach od początku, inni dołączali na przestrzeni lat.

 

A jak wyglądała historia Chóru opowiedział jego dyrygent –  Władysław Stefaniak:

                    Historia naszego chóru sięga lat 50 minionego wieku, kiedy był chórem kościelnym, a swój największy rozkwit zawdzięczał śp. Księdzu Stanisławowi Głodzikowi, proboszczowi naszej parafii w latach 1973 - 1989, który bardzo troszczył się o jego poziom artystyczny, zapewniając fachowców - organistów i innych muzyków do jego prowadzenia. Kochał śpiew chóralny, interesował się postępami chóru, który był jego oczkiem w głowie, nawet nieraz przesadnie hołubionym,  często spotykał się z jego członkami, przy kawie, cieście i nie tylko, lubił sobie z nimi pośpiewać, porozmawiać, dodając im wiary i otuchy do dalszego działania. Często koncertowali w innych kościołach - nawet w kołobrzeskiej katedrze i planował też sobie wyjazd z nimi do Watykanu, ale stan zdrowia już mu na to nie pozwolił, a we wrześniu 1989 przeszedł na emeryturę.    

Od 1990 roku działalność chóru została zawieszona aż na 3 lata.

Ponieważ śpiewu chóralnego w naszym kościele bardzo brakowało, staraniem władz naszego miasta, działalność jego została reaktywowana w 1993r., kiedy probostwo przejął ks. Ludwik Musiał. Ponieważ Pani Walentyna Olesińska znała moje osiągnięcia z chórem szkolnym w Karścinie, zaproponowała mi przejęcie opieki nad tą grupą śpiewaczą. Miałem świadomość, że ci chórzyści dotychczas byli prowadzeni przez profesjonalistów, obawiałem się, czy będę potrafił godnie ich zastąpić, żeby nie zmarnować ich dorobku. Ale udało się, bo już 27.09.1993r. w Karlińskim Domu Kultury odbyło się pierwsze nasze spotkanie, nie ukrywam, że nawet odczułem pewną nieufność i sceptycyzm, ale to szybko zostało przełamane.

Zaczęliśmy od utworów już im znanych, bo śp. Pan Krzaczek chętnie udostępnił mi cały zbiór nut i tak małymi kroczkami, coraz śmielej śpiewaliśmy w czasie nabożeństw, wprowadzając również do naszego repertuaru utwory świeckie, zgodnie z aktualnym zapotrzebowaniem - na uroczystości  rocznicowe, państwowe, dożynki i inne. I teraz mamy ich już ilość niezliczoną, wiele utworów też przemyciłem z mojego koszalińskiego chóru nauczycielskiego , w którym śpiewamy z synem ( on 30 a ja już 49 lat.), stamtąd też ta słyszana suita starych pieśni polskich.

 

 W niedługim czasie staliśmy się potrzebni coraz częściej, żadna uroczystość kościelna bez nas nie mogła się odbyć, a 29.10 1995r. uczestniczyliśmy nawet w uroczystym poświęceniu figury Królowej Narodów w Domacynie, w tym samym roku i kolejnych były już udziały w 2 Festiwalach Pieśni Religijnych i Spotkaniu Artystycznym Seniorów w Koszalinie, trzykrotny udział w Wojewódzkim Święcie Pieśni ( w 1995, 1997 i 1998 nawet z dyplomami za III i II miejsce ). Potem były też koncerty w Domach Opieki Społecznej we Włościborzu, Zwinisławiu, Parsowie i Syrkowicach, częste wyjazdy na nabożeństwa do pobliskich kościołów, w Wartko-wie, Karścinie, Robuniu, Karwinie i Lipiu, udział w dorocznych spotkaniach kolędowych i opłatkowych sybiraków, emerytów i rencistów, 10.08.2002r.w odsłonięciu tablicy pamiątkowej ku czci poległych sportowców niemieckich, a następnie bardzo radosne, wspólne koncerty z chórami polonijnymi, które od 1996r. przez kilka lat gościły u nas na zaproszenie p. burmistrza. Byliśmy też w Częstochowie, śpiewaliśmy nawet w Licheniu, na chórze, w czasie nabożeństwa, były też wspólne wyjazdy do teatru w Szczecinie.

Tak też zgodnie z potrzebą chwili przeszliśmy nawet do pieśni w języku niemieckim, bowiem już we wrześniu 2000r. po raz pierwszy uczestniczyliśmy w Festiwalu chórów Meklemburgii w Dargun, dokąd zapraszani byliśmy jeszcze w latach: 2002, 2004, 2007 i 2011r., a już w 2003r. chór z Dargun przyjechał do u nas z rewizytą, wspólnie też śpiewaliśmy na Nocy Świętojańskiej 21.06.2008r.   

Aktualnie standardem stały się nasze śpiewy na Pasterkach, w czasie Triduum Paschalnego i rezurekcjach ( i tu ukłon w stronę p. Karoliny Pawłowskiej, która wtedy przejmuje nas pod swoją fachową opiekę), uroczyste nabożeństwa i procesje Bożego Ciała, 3 Maja, coroczny udział w nabożeństwach pod figurą w Domacynie poprzedzających kolejne Biegi Papieskie, Święto Niepodległości, gminne i powiatowe dożynki, śluby, pogrzeby członków chóru i ich rodzin oraz wiele innych.

W 1993r przejąłem bardzo liczną - niemal 30 osobową i zadziwiająco aktywną grupę chórzystów, rozmiłowanych nawet w śpiewie wielogłosowym. W międzyczasie kilkoro odeszło, kilkoro do nas dołączyło, nawet z Karścina dojeżdżała ze mną p. Józefa Jabłońska, a od 2008r. przez kilka lat dojeżdżali do nas państwo Krystyna i Izydor Kazidrogowie, ale w tym ćwierćwieczu aż 20 osób dołączyło już do chórów anielskich. Z podstawowego składu chóru, nieprzerwanie śpiewających od samego początku, wytrwało z nami 6 pań: Irena Baranowska, Kazimiera Gruchot, Zofia Jaworska, Stanisława Strychalska, Zofia Suchowierska  i Marianna Szpiech, a ja się przy nich już nawet poważnie zestarzałem. Bieżący rok nie oszczędził nam też przykrości, bowiem utraciliśmy na zawsze dwoje aktywnych chórzystów, kochających śpiew: Jerzego Żbikowskiego oraz Urszulę Marcinkowską.

Pamięć o chórzystach, którzy odeszli uczczono chwilą ciszy.

Jubileusz był więc okazją zarówno do wspomnień, jak i do dużego koncertu. Nie zabrakło pieśni patriotycznych, ale również tych o lżejszej tematyce. Pan Władysław Stefaniak znany jest ze swojego lekkiego pióra ponieważ wielokrotnie już komponował pieśni na konkretne wydarzenie lub opowiadające o Karlinie, ale też np. o burmistrzu.

 

Niespodzianką dal wokalistów były życzenia od dzieci z sekcji plastycznej KOK, które przygotowały na ten dzień specjalne kartki.

Burmistrz Karlina Waldemar Miśko wręczył wraz z Przewodniczącą Rady Miejskiej w Karlinie- Beatą Klepuszewską karlińskim Passionatom  list gratulacyjny  oraz upominki. Nagrodzeni zostali również byli członkowie chóru. Życzenia składali również zaproszeni goście.

Jubileusz oznaczał również, że nikt nie mógł opuścić Sali bez zjedzenia kawałka okolicznościowego tortu.

                Członkowie chóru są częścią  karlińskiej historii, dlatego zachęcamy osoby śpiewające do przyłączenia się i dalszego „zarażania” pasją innych.

Dziękujemy Chórowi Passionato, że jest z nami i życzymy zdrowia i wszelkiej pomyślności.

   

 

grafika
Wyślij link mailem
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
WYPOWIEDZ
SIĘ